Nigdy nie rozumiał, że potrzebuję niezależności, więc teraz jak będziemy gdzieś jechać to wracamy kiedy chcemy. A nie, że liczmy na kogoś żeby Nas odwiózł, bo my biedni. Tyle czasu oszczędzałam (całe życie) ale te marzenie spełnić. I mieć moje wymarzone auto. A w szczególności, że nie jest jakieś na maska drogie.
Mąż tylko całymi dniami siedzi przed komputerem i gra. A mnie zostawia samą na całe dnie - takie to spędzanie wspólnego czasu. Nawet filmu razem nie obejrzymy. Dobrze że chociaż na posiłki przychodzi 2 razy dziennie.
Gdybyśmy mieli dziecko, czuję że byłoby podobnie... A nie chcę zostać samotną matką.