Aneta opowiada o ....
niedziela, 15 grudnia 2024
Samotność pomimo związku
środa, 20 marca 2024
Nieważna dla nikogo
Czuję się nieważna i to dla nikogo. Pomimo że mam super faceta to czuję że codzienna rutyna zabija mnie od środka. Pracując z ludźmi mam wrażenie że psychika ludzka jest słaba. Nie jestem psychologiem, ale często ludzie mi się zwierzają - nie wiem dlaczego tak jest. Ja nie przeżywam ich historii, szybko zapominam co do mnie mówią. Dlaczego? Bo mam własne problemy.
W pracy robię więcej niż należy do moich obowiązków. Robię to aby pomóc szefostwu. Wiem że zapewne doceniają że to robię, chociaż tego nie okazują. Ale zwracają uwagę na innych jeśli coś dobrze zrobią. Ja czuję się pominiana, chyba myślą że nie potrzebuje pochwał, bo zawsze sobie radę dam.
Niestety w dzieciństwie nikt mnie nie pochwalał za nic, więc nauczyłam się być "niewidzialna". Nikogo nie obchodziła moja skromna osoba, więc dlaczego miałoby się coś zmienić.
Mąż też nigdy nie pochwali jak coś zrobię, więc nie chce mi się nic robić, bo po co? Dla kogo? Jak i tak nikogo to nie obchodzi.
Więc stanę się robotem, który tylko pracuje i śpi. Żadnych atrakcji, żadnych uciech od życia... wakacji itp.
Nie wiem ile tak wytrzymam, ale myślę że jak nie będę mieć żadnych emocji to będzie mi lepiej. Emocje dodają tylko cierpienia. Jest mi smutno że nikt tego nie widzi i że ZAWSZE JESTEM SAMA.
Czy człowiek rodzi się samotnym i umiera samotnie? I całe życie idzie w samotności? Pomimo że ma rodzinę, przyjaciół, męża lub nawet dzieci? Czy tak życie wygląda???
[pytania są retoryczne]
wtorek, 2 maja 2023
Strach przed nie znanym
Strach przed nie znanym - często dotyka każdego z Nas. Chociaż niektórzy odczuwają to jako wyzwanie i chcą podjąć walkę. Lecz ja wolę spokój i nie lubię zmian. Wolę rutynę i mieć spokojną głowę. Ale niestety, życie zawsze kładzie coraz to nowe kłody pod nogi. I czy chcemy czy nie, musimy podjąć tą walkę a co często za tym idzie zmieniamy się psychicznie, czasami i fizycznie. Ale czy jesteśmy na to gotowi... No cóż, nie zawsze...
W pracy często doświadczamy tego. Idziemy na konkretne stanowisko i wiadomo co trzeba będzie tam robić. Otóż nie, okazuje się że o wiele więcej niż jest w umowie i zawsze tak jest, bo jeśli nie chcesz takiej pracy podjąć to znajdzie się ktoś kto będzie chciał. I niestety, trzeba robić wszystko, nawet tego czego nie umiemy - "wyzwanie".
I można się tego nauczyć? Zależy od człowieka, niektórzy szybko przyswajają nową wiedzę i nowe obowiązki, a niektórym idzie to gorzej. Czują się oszukani i ja ich rozumiem, Bo nastawiasz się że będziesz robić daną czynność w pracy a tu niespodzianka, masz jeszcze dodatkowe obowiązki o których nie była mowa wcześniej.
Przykład: znalazłam idealną pracę, to co lubię i w dodatku blisko mojego zamieszkania. Wynagrodzenie też jest ok. Jak składałam tam CV to wiedziałam co będę wykonywać i jak. Po trzech miesiącach dużo się zmieniło... Zawsze bałam się wystąpień publicznych i niestety mój szef wymyślił że mamy rozbić mu sprawozdania ustne na forum publicznym (przy innych pracownikach). No i mnie będzie to stresować. A taka fajna praca była, bez stresu i w fajnej atmosferze.
I co z tym zrobić? Trzeba będzie jakoś się przemęczyć i po stresować. Lub zmienić pracę.
Samotność pomimo związku
Czuję się samotna - znowu. Powinna się cieszyć. Kupuję wymarzone auto. Ale niestety mąż sprawia, że nie mam z tego przyjemności. Rozumiem że...